Blog Comments

0 comments

Principle 1

  • N.D.W.

    Well, the damage might not be felt for many years, whereas the benefits are realized right here, right now. So that would be called Short-Term Profit/Long-Term Loss. But who cares about Long-Term Loss if you’re not going to be there to experience it?

     

    The Supreme Personality of God

    Highly evolved beings do. But then, they live a lot longer.

     

    N.D.W.

    How much longer?

     

    The Supreme Personality of God

    Many times longer. In some highly evolved being societies, beings live forever—or as long as they choose to remain in corporal form. So in highly evolved being societies, individual beings are usually around to experience the long-term consequences of their actions.

     

    N.D.W.

    How do they manage to stay with their bodies for so long? Why is this possible?

     

    The Supreme Personality of God

    Well first, because they don’t pollute their air, their water, and their land. They do not put chemicals into the ground, for instance, which are then taken up by plants and animals, and brought into the body upon consumption of those plants and animals. A highly evolved being, in fact, would never consume an animal, much less fill the ground, and the plants which the animal eats, with chemicals, then fill the animal itself with chemicals, and then consume it. A highly evolved being would correctly assess such a practice to be suicidal. So highly evolved beings do not pollute their environment, their atmosphere, and their own corporal bodies, as humans do. Your bodies are magnificent creations, made to “last” infinitely longer than you allow them to. Highly evolved beings also exhibit different psychological behaviors that equally prolong life.

     

    N.D.W.

    Such as?

     

    The Supreme Personality of God

    A highly evolved being never worries—and wouldn’t even understand the human concept of “worry” or “stress.” Neither would a highly evolved being “hate,” or feel “rage,” or “jealousy,” or panic. Therefore, the highly evolved being does not produce biochemical reactions within her own body that eat away at it and destroy it. A highly evolved being would call this “eating itself,” and a highly evolved being would no sooner consume itself than it would consume another corporal being.

     

    N.D.W.

    How does a highly evolved being manage this? Are humans capable of such control over emotions?

     

    The Supreme Personality of God

    First, a highly evolved being understands that all things are perfect, that there is a process in the universe that is working itself out, and that all they have to do is not interfere with it. So a highly evolved being never worries, because a highly evolved being understands the process. And, to answer your second question: Yes, humans have this control, although some don’t believe they have it, and others simply don’t choose to exercise it. The few who do make an effort live a great deal longer—assuming chemicals and atmospheric poisons haven’t killed them, and also assuming they haven’t voluntarily poisoned themselves in other ways.

     

    N.D.W.

    Wait a minute. We “voluntarily poison ourselves”?

     

    The Supreme Personality of God

    As I said, you eat poisons. Some of you drink poisons. Some of you even smoke poisons. A highly evolved being finds such behaviors incomprehensible. He can’t imagine why you would deliberately take into your bodies substances that you know can’t be doing you any good.

     

    N.D.W.

    Well, we find eating, drinking, and smoking certain things enjoyable.

     

    The Supreme Personality of God

    A highly evolved being finds life in the body enjoyable, and can’t imagine doing anything that she knows ahead of time could limit or terminate that, or make it painful.

     

    "Conversations with God"

    Neal Donald Walsch

    ~

     

     

    Pryncypia 1


    N.D.W.
    No, cóż, szkody mogłyby wyjść na jaw dopiero po wielu latach, a korzyści byłyby dostępne od razu. Można by to ująć tak: Zysk na Krótką Metę/ Strata w Dłuższej Perspektywie. Ale kogo obchodzi strata w Dłuższej Perspektywie, jeśli nie zdąży tego doświadczyć na własnej skórze?

    Najwyższa Osoba Boga

    Obchodzi to bardzo wysoko rozwinięte istoty. Lecz żyją one o wiele dłużej.

    N.D.W.
    O ile dłużej?

    Najwyższa Osoba Boga
    Wielokrotnie. W niektórych społecznościach nawet wiecznie - albo tak długo, jak jest ich życzeniem pozostać w powłoce cielesnej. Toteż w wysoko rozwiniętych kulturach pojedyncze istoty doświadczają na sobie opóźnionych konsekwencji swoich czynów.

    N.D.W.
    Jak udaje im się przebywać w ciele tak długi czas? Czemu to zawdzięczają?

    Najwyższa Osoba Boga
    Przede wszystkim temu, że nie zatruwają swojego powietrza, swojej ziemi i swojej wody. Nie faszerują gleby związkami chemicznymi, które potem wchłaniane są przez rośliny i zwierzęta, a następnie przyswajane przez ciało przez spożycie tych roślin i zwierząt. Tak naprawdę wysoko rozwinięta istota nigdy nie zjadłaby zwierzęcia, ani tym bardziej nasycała związkami chemicznymi gleby oraz roślin będących strawą tego zwierzęcia, następonie szpikowała tegoż zwierzęcia związkami i wreszcie sama go zjadała. Trafnie oceniałby takie postępowanie jako samobójcze. Zatem wysoko rozwinięte istoty nie zanieczyszczają swego środowiska, swej atmosfery i swych fizykalnych ciał, w przeciwieństwie do ludzi.  Wasze ciała, to cudowne twory przeznaczone do użytku nieskończenie dłuższego. Wysoko rozwinięte istoty wykazują również odmienne cechy psychiczne, które w równym stopniu przedłużają im życie.

    N.D.W.
    Na przykład?

    Najwyższa Osoba Boga
    Wysoko rozwinięta istota nigdy się nie martwi - nie zrozumiałaby nawet, co ludzie rozumieją przez troskę czy stres. Wysoko rozwinięta istota nie odczuwa nienawiści, gniewu, zazdrości czy paniki. Toteż nie wywołuje ona biochemicznych reakcji w swoim ciele, które "zżerają" je od środlka i niszczą. Wysoko rozwinięta istota nazwałaby to "zagryzaniem się", a ona jest równie daleka od "zagryzania" siebie, co i innej cielesnej istoty.

    N.D.W.
    Jak ona to osiąga? Czy ludzie potrafią w takim stopniu panować nad swoimi uczuciami?


    Najwyższa Osoba Boga
    Po pierwsze, wysoko rozwinięta istota wie, że Stworzenie jest doskonałe, a we wszechświecie przebiega proces, który sam się dopełni. Nie należy tylko weń ingerować. Więc wysoko rozwinięta istota nigdy się nie martwi, ponieważ rozumie, na czym polega proces. A co się tyczy drugiego pytania:Owszem ludzie mają taką władzę, chociaż niektórzy w to nie wierzą, a inni po prostu nie korzystają. Nieliczni, którzy zdobywają się na ten wysiłek, żyją o wiele dłużej - pod warunkiem, że nie zdążyły ich wykończyć związki chemiczne pospołu z zatrutym powietrzem, albo sami dobrowolnie się nie zatruwali.

    N.D.W.
    Chwileczkę. To my "dobrowolnie się zatruwamy"? W jaki sposób?

    Najwyższa Osoba Boga
    Mówiłem wcześniej, zjadacie zatruty pokarm. Niektórzy z was piją truciznę. A jeszcze inni nawet palą i wdychają truciznę.
    Dla oświeconej istoty jest to niezrozumiałe.

    Nie mieści się jej to w głowie, że można celowo wchłaniać substancje, o których wiadomo, że są szkodliwe.

    N.D.W.

    Cóż, zjadanie, picie i palenie pewnych rzeczy sprawia nam przyjemność.

    Najwyższa Osoba Boga
    Dla wysoko rozwiniętej  istoty samo przebywanie w ciele jest przyjemnością. Po co miałaby robić cokolwiek, co jak wie z góry, przyczyni się do skrócenia życia, albo uczyni je bolesnym?

    "Rozmowy z Boegiem"
    Neal Donald Walsch

    Zapisz